Strona główna Dreamcatcher DREAMCATCHER… Lekki przekaz myśli w formie wiersza, fraszki, prozy, powieści, piosenki. Jak...

DREAMCATCHER… Lekki przekaz myśli w formie wiersza, fraszki, prozy, powieści, piosenki. Jak to ktoś wymyśli

411
0

Strona poświęcona twórczości regionu, żeby wyczyścić szuflady, co by wyszła z domu.
Wielu z Nas przecież na swoje stany ducha tak reaguję, że wyciąga kartkę i myśli spisuję.
Różne kształty ta twórczość przybiera, nieraz płynie nurtem a czasem jej się formę samemu wybiera,
Dużo z domowych pismaków siebie tym uzdrawia, jednak chowając swe dzieła Nas czegoś pozbawia.
I tak w tych szufladach kurzem zalepione, leżą te marzenia czyjeś nie spełnione.
Albo recepty pisane w rozterce, które uleczą teraz inne serce.
Kawałki istnień, cenne drogowskazy. Ciche miłości i życiowe skazy
I wśród tych wszystkich też jest może perła, która pasuję do wielkich wieszczy berła.
Więc prośba, nie czaj się i śmiało, wysyłaj do nas to co napisać Ci się udało.
Przebierać nie będziemy wszystko co do nas dotrze, światu pokarzemy.
Nie bój się żadnej oceny, krytyki, nie ma do tego w tej stronie rubryki.
I negatywnych też komentarzy, przeciwko twórcy nikomu wstawić się nie przydarzy.
Może tylko delikatnie okrasimy je jakimiś wstawkami, żebyście w odsłonie nie zostali sami.
Chcemy tu dzieła Wasze pokazać, a światu wrażliwość Naszego regionu okazać.
Wasze uczucia, Wasze spojrzenie, zróżnicowanie rzeczy widzenie.
I w tych szufladach Waszych też może leży, to co do Nas wszystkich naprawdę należy.
Dane jak chcecie swoje podajcie i na [email protected] wszystko wrzucajcie.
Wszystkie style dozwolone i te amatorskie i te chałturnicze i te wyuczone.

By dodać Wam odwagi do publicznego siebie przedstawienia., pokażę co czas jakiś próbki mego gryzmalenia.
Ja na co dzień jeżdżę autem ciężarowym, jestem więc tzw. kierowcą zawodowym.
Całe dnie się mierzę z samotności zmorą, a pisanie bzdur daję satysfakcję sporą,
Zabawa słowami choć wiedzą nie poparta, pomaga mi jechać, nawet kiedy w nocy czwarta.
Tym co ja tworze raczej nikogo nie zaskoczę i nigdy nie zbawię jedno co jest fajne, że się dobrze bawię.
I jak już mówiłem me pisanie nie poparte o pisaniu wiedzą, ale jestem na tym etapie w życiu, że nie bardzo mnie obchodzi co ludzie powiedzą.
„Nie ma tak cnotliwych by błędu nie znają, niech zechcą zrozumieć a nie oceniają”

Dam na start od siebie, ciepłe zamówienie dla zespołu Alium moich słów sklepienie. Chłopcy chcieli cofnąć czas muzyką i słowem, jak tylko potrafię chętnie im podpowiem. Druga straszna staroć z początku zabawy, by nikt z przyszłych tu wystawców nie odczuł obawy. Ni co tutaj się ukarzę, doskonałe nie musi być. Bo i doskonale nie umiemy żyć.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 3-6.jpg

Trzebiatów 1450
mgła od rzeki nas pokryła
przyszła w ciszy obca siła
mury miasta chce otoczyć
w śnie mych druhów by zaskoczyć
bezszelestnie z łodzi schodzą
z rządzą gwałtu, pod mój gród podchodzą
ptaki z wierzy w krzyk zerwały
pozbawiając wrogów chwały

Ref .Wstawaj bracie, bij na alarm
by męże do broni
Bóg niech ma Nas w swej opiece
i niech dziadki chroni
chwytaj Bracie za swój miecz,
nie oddawaj flagi
chroń jej lepiej niż swe serce
i nie trać odwagi

tabun wojów mur napiera,
już do miasta wchodzą
kogo tylko napotkają,
śmiercią zaraz godzą
męże nasi już na nogach,
bo na mieczu spali
wszyscy w Pańskim już ogrodzie,
gdzie się zgrupowali

pocałunek złych pochodni,
pierwsze chaty trawi
giną dzieci i kobiety,
niech że Pan ich zbawi
męże cisną na najeźdźcę
cała siłą gniewu swego
bez litości dla rannego
nie biorą żywego

prawie świta, iskry
starcie mieczy podkreślają
znów natarcie, krzyk na ustach
nasi bracia wygrywają
wróg w odwrocie
w swych łodziach odpływa
a z tych którzy pozostali
krew do ziemi spływa

płoną stosy ludzkich ciał
chaty pogaszone
męże nowe bramy robią
miasto obronione
dziatką i kobietą
uśmiech już powrócił
straże jednak na swych basztach
gdyby wróg tu wrócił

Czekamy na Was, więc zapodawać
Marek Piętal

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz tutaj komentarz
Wpisz imię