Strona główna Bez kategorii Świetna lokalizacja

Świetna lokalizacja

960
0

Mam pytanie, niby retoryczne:

– Gdzie umiejscawia się  wysypiska odpadów? Na obrzeżach miasta czy w centrum?

Myślicie, że odpowiedź jest oczywista? Niekoniecznie. Podam przykład z innej sprawy. Podobnie proste pytanie zadał ktoś kiedyś w temacie kompostowni.

– W Trzebiatowie cały czas wieje od zachodu, to z której strony miasta zbudujemy śmierdzącą kompostownię?

Też logiczna odpowiedź nasuwała się sama. Ale logiki zabrakło i teraz śmierdzi. Ktoś zadecydował, ktoś zaprojektował, ktoś zatwierdził, ktoś zapłacił, ktoś odpowiada…. Zagalopowałem się. Odpowiadać, to nikt za nic nie odpowiada.

Mając taki spektakularny przykład bezmyślnej lokalizacji kompostowni, nasze władze postanowiły skorzystać z wzorców. Zabrali się za składowisko odpadów na ulicy Strumykowej. Wiecie, że tę lokalizację obejmuje tzw. plan rewaloryzacji starego miasta? Nieruchomość leży w tzw. strefie B ochrony konserwatorskiej. Tymczasem, bez żadnych zgód i uzgodnień postanowiono składować tam odpady. Ot tak na gębę. Według nowatorskiej tezy, że śmietnik jest tam, gdzie akurat wyrzuciłem śmieci.

– Co się Pan czepiasz skoro to tymczasowe. Nie mają uzgodnień konserwatorskich to przeniosą zaraz za miasto

Ano nie przeniosą. Wręcz przeciwnie zainwestują niemałe pieniądze w rozbudowę wysypiska w środku miasta. Jest już projekt i pojawia się szacunkowa kwota uwaga! 650000 zł. !!! Byliście kiedyś na tym składowisku odpadów na Strumykowej? Kręci się tam jeden facet i z rzadka ktoś podrzuca jakieś odpady. Na co tu wydać 650 tysięcy? Biurowiec chcą wybudować dla tego pracownika? W reprezentacyjnym miejscu pod Ratuszem wyłożyli płac polnymi okrąglakami bo ktoś przegapił epokę kamienia łupanego i wynalezienie bruku. A pod śmieciami trzeba zrobić lotnisko za pół miliona?

Oczywiście takie miejsce jest potrzebne, ale ciśnie się pytanie. Dlaczego tej kasy nie wydać na urządzenie składowiska odpadów poza miastem? Dlaczego odpady, czyli po prostu śmieci, koniecznie i uporczywie muszą być składowane w obrębie Starego Miasta? Ki diabeł?

– Żeby ludzie mieli bliżej wozić odpady?

Wątpię. Gdyby ludzie chcieli żyć blisko wysypisk, to w ogóle nie wynosiliby śmieci z domu a chyba wynoszą. Osobiście mam teraz bliziutko żeby wywalić jakiś odpad ze sklepu. Ale czy to o to chodzi? To może zamieszkajmy na wysypiskach i kubły będzie można przez okna wywalać bez wychodzenia z domu. To taki nowoczesny rodzaj wygody i luksusu? Rozumiem, że NA RAZIE nie są tu składowane odpady śmierdzące, toksyczne itp. Właściwie nikomu nic nie przeszkadza. Mogę z tym żyć i nie będę się przykuwał na znak protestu. Ale rzucam temat do dyskusji, bo choć odpady nie śmierdzą, to śmierdzący jest sam pomysł finansowania składowiska jakichkolwiek odpadów w mieście zamiast za miastem. Przecież te odpady zwożą na Strumykową również z okolic Trzebiatowa. Kuriozalnie wiele odpadów spoza miasta jest przywożonych do miasta. Ten brak sensu i upór co do tej lokalizacji doskwiera mi bardziej niż samo składowisko. Miejsce na takie rzeczy jest na opłotkach aglomeracji a nie tam gdzie może powstać coś, co jest planach rewaloryzacji Starego Miasta. Po jasną cholerę ktoś tworzy te plany, skoro wszyscy mają je gdzieś. W planach rewaloryzacji starego miasta (symbol MIVp3) to teren na bazę hotelowo turystyczną. Infrastruktura na tym terenie ma nawiązywać do zabudowy historycznej obszaru starego miasta. Ale parafrazując piosenkę „Tu gdzie ma być San Francisco , my zrobimy wysypisko”. Nieopodal mostu jest świetne miejsce na przystań kajakową.

– Dzień dobry. Jestem turystą. Gdzie jest ta wasza klimatyczna przystań kajakowa?

– Tu nieopodal, zaraz przy wysypisku odpadów, gdzie mieszkają bezdomni.

Przyznacie, że to połączenie w jednym miejscu składowiska odpadów i domu Alberta dla bezdomnych wygląda jak strasznie wymowny, ponury, karykaturalny żart, z którego nawet prowadzący Familiadę by się nie zaśmiał.

Kończąc tą rozwlekłą wypowiedź ciekawy jestem Waszego zdania. Czy pomysł z inwestowaniem kasy aby składowisko odpadów pozostało w obrębie Starego Miasta jest logiczny? Rozsądny? Moim zdaniem, nawet, jeśli brakuje logiki i rozsądku to pozostaje instynkt samozachowawczy. Mówi się, że nawet taki ptak, nigdy nie narżnie we własne gniazdo. Może i my nie trzymajmy odpadów, (jakichkolwiek) w mieście tylko poza nim? Naprawdę trzeba do tego przekonywać? Nie powielajmy błędu z kompostownią. Apeluję do Radnych, bądźcie mądrzy przed szkodą. Proszę o zastanowienie, odpowiedzialne głosowania i decyzje. Jeśli już władują kasę w to miejsce, to składowisko pozostanie tu na wieki. Co o tym myślicie? Może to ja dziwnie kombinuję? Może kompostownie powinno się stawiać od strony, z której wieje? Może ścieżki rowerowe powinno się robić w pole i z powrotem? A składowiska odpadów może powinny być na Starym Mieście? A co za miastem? Przedszkola i przychodnie? Czy to nie stoi na głowie? Co o tym sądzicie? Nie musicie się ze mną zgadzać. Każdy głos, obojętnie czy za, czy przeciw, świadczy o tym że losy naszego miasta nie są nam obojętne.

Krzysztof Wasilewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz tutaj komentarz
Wpisz imię